Z badania przeprowadzonego przez firmę NEUROHM w ramach kampanii prowadzonej wspólnie przez SOS Wioski Dziecięce i onet.pl wynika, że aż 73 proc. rodziców przyznaje z przekonaniem, że zdarza im się kłócić przy dziecku, a ponad połowa krytykuje przy nim swą drugą połowę. 1/3 ankietowanych czasami dzieli się z najmłodszymi swoimi problemami zawodowymi. Niemal tyle samo osób potwierdziło, że zdarza im się rozładowywać negatywne emocje podczas rozmowy z dziećmi. 88 proc. respondentów jest pewnych, że nie winią dziecka za swoje porażki.
Badanie przeprowadzono w czerwcu 2019 r. wśród czytelników onet.pl. Wzięły w nim udział 4674 osoby, w tym 3459 kobiet i 1215 mężczyzn. Zastosowana została, opracowana przez firmę NEUROHM, metoda BIOCODE™, która stanowi nową generację badań ankietowych. pozwala ona odkrywać coś więcej, niż tylko świadome opinie respondentów – ujawnia także ich instynktowną lub impulsywną pewność emocjonalną. Im szybszy czas reakcji, tym bardziej ugruntowana jest dana postawa. Mocniej ugruntowane postawy są trudniejsze do zmiany i lepiej przewidują faktyczne zachowania.
Z analizy wyników wiemy, że dorośli nie do końca rozumieją, przed jakimi tematami powinni chronić swoje dzieci. Wahają się także, o jakich problemach mogą z nimi rozmawiać i czy należy chronić je przed negatywnymi emocjami. Co ciekawe 51 proc. rodziców przyznaje, że konsultuje z dzieckiem swoje problemy, a 77 proc. traktuje swoją pociechę jak przyjaciela. Warto podkreślić, że dwa powyższe zagadnienia uzyskały średni czas reakcji, co oznacza, że postawa rodziców w tych obszarach nie jest ugruntowana.
– Dylemat, czy mówić dziecku o pewnych problemach, dotyczy wielu rodziców. Warto zwrócić uwagę, by informacje podawane maluchowi, były dostosowane do poziomu jego wiedzy i umiejętności językowych. Pozostaje też podstawowe pytanie: “Czy moje dziecko, musi o tym wiedzieć?” – mówi Małgorzata Ohme, psycholog i Redaktor Naczelna Onet Lifestyle. “Jeśli już musimy powiedzieć maluchowi o problemach, które wydają nam się dla niego trudne, to pamiętajmy, aby zadbać o sprzyjające warunki do rozmowy, a podczas niej mówić prostym i zrozumiałym językiem dopasowanym do wieku.”
Niski poziom pewności postawy odnotowano przy pytaniu dotyczącym omawiania z dzieckiem problemów w związku. Aż 88 proc. respondentów zadeklarowało, że nie zdarza im się zwierzać dziecku w tym zakresie. Czas reakcji wskazuje jednak, że w rzeczywistości może być całkiem inaczej. Podobny rezultat uzyskano w kwestii dotyczącej rozmawiania przy najmłodszych o kłótni z partnerem.
„Zastosowana w badaniu metoda umożliwia dotarcie do prawdziwych postaw respondentów. Dowiadujemy się, nie tylko co deklarują, ale także jak bardzo pewni są swoich odpowiedzi. Pozwala to na uchwycenie zjawiska wahania, co nie jest możliwe w przypadku klasycznego kwestionariusza.” – mówi Natalia Suska, CEO NEUROHM
Problemy dorosłych to ciężar dla dzieci
Badanie zostało zrealizowane w ramach ogólnopolskiej kampanii społecznej „Problemy dorosłych, to ciężar dla dzieci”. „Celem kampanii prowadzonej przez SOS Wioski Dziecięce wspólnie z portalem onet.pl jest wzbudzenie w dorosłych refleksji, by nie obciążali dzieci swoimi problemami, a w razie poważnego kryzysu w rodzinie poprosili o pomoc specjalistów. Mogą ją otrzymać w ramach Programu „SOS Rodzinie” – mówi Barbara Rajkowska, Dyrektor Krajowy Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce w Polsce.
Profilaktyka niezaradności rodzicielskiej
Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce kojarzone jest w Polsce głównie z opieką zastępczą nad porzuconymi i osieroconymi dziećmi, jednak oprócz niej prowadzi także programy profilaktyczne „SOS Rodzinie”. Zostały one stworzone, by pomagać dzieciom z rodzin biologicznych, w których zdarzył się kryzys, ciężka choroba, śmierć któregoś z rodziców, utrata pracy, czy inne wydarzenie losowe. Pomoc kierowana jest również do rodzin, w których niezaradność życiowa i opiekuńczo-wychowawcza jest dziedziczona z pokolenia na pokolenie. Program obejmuje 14 świetlic środowiskowych, w których potrzebujące dzieci mogą m.in. otrzymać pomoc psychologiczną, zjeść ciepły posiłek i nadrobić zaległości w nauce. Rodzice z kolei, motywowani są do zmiany, do spędzania czasu z dziećmi, do znalezienia pracy, do zerwania z ewentualnym nałogiem. Pracownicy SOS Wiosek Dziecięcych odwiedzają rodziny, układają z nimi plan wydatków, wspierają w codziennych wyzwaniach. Działalność Stowarzyszenia to również m.in. szkolenia prowadzone przez ekspertów z różnych dziedzin, doradztwo psychologiczno-pedagogiczne, pomoc prawna i zdrowotna. W ramach Programu tworzone są także grupy wsparcia dla rodziców oraz ułatwiany jest kontakt z pracodawcami.

Kredyt, kłopoty w pracy lub jej utrata, rozwód, nałogi, bieda czy niezaradność życiowa rodziców to problemy dorosłych, które jak niewidzialny ciężar niesione są przez dzieci każdego dnia. Nowa kampania Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce i onet.pl ma skłonić do refleksji o tym, jak nie obciążać dzieci własnymi problemami i pozwolić im pozostać dziećmi.
Kosmetyki to spora część budżetu rodzinnego. Tym bardziej dla rodzin wielodzietnych (5-8 dzieci) wydana kwota może być nawet dwa razy większa niż w przypadku rodziny czteroosobowej. Dlatego kolejna dostawa kosmetyków NIVEA trafiła do Programu SOS Wiosek Dziecięcych w Kraśniku – zarówno do dzieci, objętych opieką zastępczą, jak też z rodzin, biorących udział w profilaktycznym Programie “SOS Rodzinie”.
SOS Wioska Dziecięca to od 12 do 14 domów rodzinnych. W każdym z nich mieszka oddzielna rodzina. Składa się ona z mamy, taty i kilkorga przybranych dzieci, które bardzo często są ze sobą spokrewnione. Stowarzyszenie, poza Wioskami SOS, prowadzi także programy profilaktyczne „SOS Rodzinie”, skierowane do rodzin zagrożonych rozpadem. W ramach Programów dzieci otrzymują pomoc w nauce, wsparcie psychologiczne i medyczne. Z kolei rodziców nakłania się do aktywizacji zawodowej, podjęcia potrzebnych terapii, czy po prostu pokazuje, jak radzić sobie z codziennymi obowiązkami.


Jak sama o sobie mówi „Jestem żywym przykładem tego, jak dobro wraca i jak warto się nim dzielić”. O swojej wyjątkowej historii opowie dziś specjalnie dla darczyńców Klubu SOS pani Elżbieta Ficowska, polska działaczka społeczna, pedagog, autorka książek dla dzieci, a dla nas wspaniały Patron SOS.
Triathlon został zorganizowany z myślą o tym, żeby pokazać jak sport jest ważny nie tylko przez wzgląd na zdrowie fizyczne, ale również na inne sfery życia. Aktywność fizyczna jest bardzo ważna, jeśli chodzi o wychowywanie dzieci, w szczególności tych z trudną przeszłością. Uczy wytrwałości, zasad fair Play. Niebanalny Triathlon to konkurencja drużynowa, także również uczy współdziałania w grupie, oraz pokonywania swoich słabości sięgając i stawiając sobie poprzeczkę coraz wyżej. Sport uczy dyscypliny.







