Mamy wszyscy trochę odpoczynku od siebie: Dzieciaki od nas bo – Adrian, Marta, Daga, Krystian i Gosia – pojechali na obóz w pobliżu Łodzi, a my od nich, bo zostaliśmy tylko z najmłodszą Melą.

Nasi ?obozowicze? relacjonują telefoniczne wydarzenia ze swojego wypoczynku. Jest OK ? mają fajnych i kompetentnych wychowawców, sporo gier, zabaw i innych atrakcji. No i inna ważna rzecz ? cała ekipa szlifuje angielski, gdyż są też zajęcia z native speakerami. Wieczorami, gdy rozmawiamy, da się odczuć, że są szczęśliwe i…. śpiące.

Nas cieszy też to, że są (chociaż przez kilka dni) w innym niż zazwyczaj środowisku, że mogą przebywać z innymi dzieciakami, swoimi rówieśnikami.

Teraz powoli czekamy już na ich powrót. Dorota, zgodnie z tradycją, szykuje ogromny garnek rosołu na powitanie. A muszę dodać, że nasza paczka potrafi zjeść, oj potrafi:-)

 

Fot. Adam Nowaczyk

 

Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

Wróć do listy