Wizyta u dentysty

24 Październik, 2011

Wróć do listy

Wczesny, październikowy poranek. Przymrozek i przenikliwy wiatr. Dorota od siódmej rano czatuje przed gabinetem, który otwierają godzinę później. I tak jest trzecia. Ja docieram z dzieciakami kilka minut przed ósmą. Jesteśmy prawie w komplecie. Brakuje Adriana, który ? jak mówią starzy bydgoszczanie ? ma angsta, czyli trochę się boi.
Czekamy grzecznie w kolejce. Pierwsza wchodzi Daga. Wyrok ? piękne, zdrowe zęby. Potem Gosia i Marta. Pani dentystka coś tam im robi, ale obywa się bez krzyków i histerycznych ucieczek z fotela. Mela, choć najmłodsza, wchodzi pewnie uśmiechnięta i tak samo wychodzi. Na samym końcu do gabinetu wkracza Krystian. Po kilku chwilach wychodzi uśmiechnięty od ucha do ucha.
– Trzeba myć zęby ? rzuca do czekających w kolejce pacjentów, zakłada kurtkę i wychodzi z poczekalni.

Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

Wróć do listy