Naszą wioskową, karlińską tradycją powoli stają się spotkania z motocyklistami z nieodległego Koszalina. Miłośnicy dwóch kółek pojawili się u nas w ubiegłym roku na urodzinach Wioski. Przyjechali też z rykiem silników ponownie kilka dni temu. Dzieciaki jak zaczarowane wpatrywały się w Yamahy, Hondy, Kawasaki i inne cudeńka. Na oglądaniu nie mogło się jednak skończyć. Panie i panowie motocykliści szybko odpalili swoje maszyny i zafundowali maluchom przejażdżki. Choć nie tylko maluchom, bo i ciocie SOS chętnie korzystały z takich atrakcji. Było miło, a dzieci długo biegały z otwartymi z wrażenia buziami. Pewnie marzą teraz, by mieć w przyszłości fajną maszynę. Tymczasem muszą poczekać, bo za rok impreza ma się powtórzyć.

 

Fot. Adam Nowaczyk

Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

 

Wróć do listy