W końcu Piła

6 Wrzesień, 2011

Wróć do listy

I my, czyli dorośli, Dorota i Adam, postanowiliśmy zrobić coś dla siebie. Wykorzystując dobrodziejstwo posiadania asystentki, mówiąc ładniej cioci (w naszym przypadku cioci Edyty), wybraliśmy się w końcu do Piły na mistrzostwa Polski w półmaratonie. Dwa lata wcześniej, choć byliśmy zapisani, nie udało nam się tam dotrzeć. Teraz się udało. Pokonaliśmy 21 kilometrów w nieznośnym upale ? woda na mecie miała boski smak. A po biegu obiad ? czekaliśmy na niego ponad 50 minut, czyli w naszym tempie to byłoby jakieś dodatkowe 11 kilometrów trasy. A potem szybko do Karlina, do dzieciaków.
Lada chwila czeka nas dużo poważniejsze wyzwanie ? maraton w Warszawie.

Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

Wróć do listy