W biegu

15 Grudzień, 2015

Wróć do listy

Jak ten czas szybko biegnie. Niedawno przyjęłam małe dzieci, które nosiły pieluchy, przytulały się w każdej możliwej chwili. Teraz nastąpił czas rozstania i pożegnań, dzieci dorosły. Trochę mi smutno, ale też cieszę się, że tak dużo razem zrobiliśmy. Pomogłam im stać się wartościowymi, młodymi ludźmi. Wojskowy, cukiernik i fryzjer, to dla nich dużo, to ich przyszłe życie.

Dziś są przy mnie ich następcy i znów robimy różne rzeczy, próbuję pomóc w spełnieniu ich marzeń. Czy Karol zostanie architektem, albo Wiktoria weterynarzem? Czas pokarze.

Teraz cieszymy się drobnymi sprawami, wyjazdem w Bieszczady, udanymi Andrzejkami, oczywiście, żeby wróżby się spełniły i Mikołaj, żeby przyniósł fajne prezenty. Dziecięce marzenia są proste do spełnienia. My dorośli możemy je spełnić. Czas Świąteczny temu sprzyja.

 

tdg

 

 

 

 

 

img134

img150

img173

100_9486

 

Wróć do listy