Szczęśliwa siódemka

28 Październik, 2012

Wróć do listy

Nasza najmłodsza – Mela – obchodziła urodziny. Jest jeszcze w takim wieku, że może śmiało się do niego przyznać. Na urodzinowym torcie zapaliliśmy siedem świeczek. Mela zamknęła oczy, zamarzyła i szybciutko wszystkie zdmuchnęła. Na imprezę zaprosiła kilka swoich koleżanek – parę z Wioski, ale też kilka spoza niej. W każdym bądź razie był gwar i dobra zabawa. Dziewczyny bawiły się lalkami, a później same przygotowały kilkanaście sztuk babeczek z nadzieniem czekoladowym. Palce lizać.
Wieczorkiem dom nieco opustoszał. Mela z wypiekami oglądała prezenty. Ostatecznie rozłożyła je wokół swojego łóżka i zmęczona szybko zasnęła. Nam dała do depozytu słodycze – “żeby za szybko ich nie zjeść”. To się nazywa rozsądek. A w niedzielę pojechaliśmy na basen, gdyż Wioska organizuje nam takie wyjazdy. Mela niestety, zostawiła w domu swoje nowe okulary pływackie. Nurkowała więc bez nich. I ciągle pytała kiedy będzie mogła zjeżdżać z dużej zjeżdżalni. Nie wiem, czy wiadomość, że dopiero za trzy lata jakoś ją zdołowała, bo wydawała się bardzo zadowolona. I gdy nasz czas na basenie już minął, wcale nie kwapiła się do wyjścia…
Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

Wróć do listy