?Ta ostatnia niedziela? upłynęła nam ? mieszkańcom jednego z domków w karlińskiej Wiosce Dziecięcej ? prawie tak samo jak zwykle. Nieplanowany był tylko wypad do szpitala. Zazwyczaj w niedzielę śpimy nieco dłużej niż w dni powszednie. To znaczy chłopcy zamiast o 6 rano, wstają godzinę później, podnosząc przy tym całą chatę na nogi. A jakże ? niech wszyscy wiedzą, że panowie raczyli się obudzić 🙂

Żródło: SOS Wioski Dziecięce

Po śniadaniu zebraliśmy bambetle i pojechaliśmy na basen ? razem z innymi dziećmi z Wioski. Po powrocie i niedzielnym obiedzie postanowiliśmy odpocząć (bo kto nie jest zmęczony po dwóch godzinach wariacji w wodzie? Chyba tylko dzieci, ale one mają prawdopodobnie zainstalowane jakieś lepsze baterie). Relaks polegał na tym, że pilot rozgrzał się do czerwoności, gdyż chcieliśmy obejrzeć powtórkę walki Tomasza Adamka. Damska część widowni szybko się tym znużyła i wyszła na podwórko. Ponieważ Adamka też nie mogliśmy namierzyć, więc ich śladem podążyli też chłopcy.

Po kilku chwilach Adi wpadł z płaczem do chałupy, wrzeszcząc, że złamał rękę. Jak? Stał na bramce i dostał bombę. A mówią, że sport to zdrowie.

Lekarz w szpitalu w Białogardzie potwierdził diagnozę. Z ręką w gipsie zdążyliśmy z Adim na kolejny odcinek ?Na dobre i na złe?. Szybko jednak zmieniliśmy kanał. Za dużo już było tych szpitali…

 

Wróć do listy