Piknik rodzinny

6 maj, 2012

Wróć do listy

Jeszcze przed dłuuuugą majówką nasze dzieci – mówię tu o wszystkich podopiecznych mieszkających w karlińskiej Wiosce SOS – mogły wziąć udział w pikiniku rodzinnym. A było sporo atrakcji. Już od wczesnych godziny przedpołudniowych ekipy ustawiały grille i napoje, rozstawiały ławy, krzesła, a jeszcze inne montowały sprzęt nagłaśniający. Przecież piknik bez muzyki (choć wtedy jeszcze bez “Koko Euro spoko”) trudno sobie wyobrazić.
Impreza rozpoczęła się od pokazu sztuczek magicznych. Potem był minirecital muzyczny, konsumpcja ciast, kiełbasek itp. Ale dzieciaki najbardziej czekały na motocyklistów, którzy z wielkich hałasem dojechali do nas. I były niekończące się przejażdżki. Nasza Mela, choć odgrażała się w domu, że na pewno “się karnie” motorem, w końcu spuściła z tonu i zrezygnowała z jazdy – do następnego razu.
Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

Wróć do listy