Nie ukrywam, że nasze życie jest w dużej mierze wyznaczone stałymi rytuałami i zwyczajami. I tak np. bardzo przestrzegamy zasady, by wspólnie jadać posiłki, o ile to możliwe, bo to świetny czas, aby pogadać z każdym na każdy temat (stąd często jest dość głośno ? wszyscy chcą gadać; nieraz wszyscy od razu). To nasze życie jest też nakreślone zajęciami i obowiązkami, ale również przeplatane momentami spontanicznych odruchów, gdy zbieramy manatki i jedziemy choćby do kina.

Jednak da się ułożyć ramowy schemat naszego dnia. Wygląda następująco:
POBUDKA, godz. 6.45 (sobota i niedziela to 7.45 lub nieco później): wstajemy pierwsi z Dorotą, by przygotować i wyprawić dzieci do szkoły. A wcześniej wyjść z Talarem na spacer. Czasami są wyjątki od tej reguły, bo Adrian to ranny ptaszek i często jest już na nogach przed szóstą (po cóż tak wcześnie wstawać?).
ŚNIADANIE, godz. 7.00 ? 7.30 (w dni wolne dużo później): jemy zawsze razem, cała ósemka sadowi się przy wspólnym stole (a właściwie przy trzech stołach). Dzieciaki najczęściej wcinają płatki z mlekiem, ewentualnie kanapki z nutellą.
SZKOŁA i PRZEDSZKOLE, godz. 7.45 – ???: Mela trafia do tutejszego przedszkola, reszta w ciemnozielonych mundurkach zasuwa do szkoły.
TRENING, godz. 8.15 ? 10.00: czas dla nas; najczęściej wykorzystujemy go, by pobiegać po okolicznych lasach. Gdy nie biegamy, spędzamy go twórczo – oglądamy telewizję śniadaniową. Przed jedenastą wyjeżdżam do pracy w pobliskim Lubiechowie.
OBIAD, godz. 13.00 ? 14.00: dzieciakom apetyt na szczęście dopisuje. Ulubione danie ? frytki i kotlety schabowe. Najmniej ulubione ? zupa warzywna.
POPOŁUDNIA, czas nieokreślony: gry, zabawy, podwórko, rower, rolki, tenis, sms-y, komputer, telewizja. W skrócie wypoczynek i relaks.
KOLACJA, godz. 19.00: tu królują kanapki, koniecznie z wędliną. Wracam z pracy około 19.30 i razem kończymy posiłek.
CZAS WOLNY, do godz. 21.00: dzieciaki bawią się na górze, czyli czytają, rysują, układają puzzle, czasami oglądamy fajny filmik lub ciekawy mecz
CISZA NOCNA, ok. godz. 21.00: Dobranoc dzieci.
DOROŚLI, godz. 21.00 ? ???: można posłuchać muzyki, przyswoić jakiś fajny tekst literacki czy zwyczajnie pogadać o mijającym dniu. Albo zamknąć oczy i szybko zasnąć.
NOC: Sen ogarnął wszystkich? i tych małych? i dużych. Tylko księżyc nie śpi i przygląda się mieszkańcom Wioski SOS 🙂

 

SOS Wioska Dziecięca w Karlinie

SOS Wioska Dziecięca w Karlinie

 

Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

 

Wróć do listy