Nadmorski piknik

6 wrzesień, 2012

Wróć do listy

Po wakacjach! Dwa miesiące minęły jak z bicza strzelił. Jednak zanim dzieciaki wróciły do ulubionych szkolnych murów, gdzie będą faszerować się “tłustymi pulpetami wiedzy”, zrobiliśmy mały wypad. Poza miasta. Na łono natury. Nad morze. W kilkadziesiąt minut przetransportowaliśmy się na plażę. Pustą, zupełnie bez turystów. Cisza i spokój. Tylko głośny szum groźnych fal. Dzieciaki trochę pograły w siatkę, pogrzebały w piasku i zrobiły się głodne. Jednak w najbliższej okolicy nie ma już nic, żadnych sklepów i restauracji, bo to przecież koniec sezonu, przyjezdni wrócili do domów. Dorota była jednak przygotowana na taką ewentualność. Z przepastnej torby wyjęła maszynkę do gotowania i pulpety ze słoika. Po kilku chwilach obiad był gotowy. Dzieciakom już dawno nic tak nie smakowało… Wieczorem wróciliśmy do domu – z myślą, że wakacje naprawdę dobiegły końca.
Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

Wróć do listy