Dowcipniś

11 Październik, 2013

Wróć do listy

Jak co dzień jedne dzieci do przedszkola, drugie do szkoły. Dziś odwożę dzieci busem, bo to moja kolej (wymieniamy się z koleżankami sprawiedliwie).

-Mamo! Chyba już jesień, bo krzaki się wystroiły wiśniami! – poetycko stwierdza Amelka.

Dzieci przebrane w przedszkolu, ja już gotowa do wyjścia, i nagle szok! Arek zniknął! Szkoła postawiona na równe nogi, szukamy, wołamy a tu nic. Nagle chłopiec wyskakuje spod biurka pani

-Tratam! – krzyczy zadowolony

– Arek! Ja się martwiłam, nigdy tak więcej nie rób!

To tylko dziecięcy dowcip, ale wystraszył mnie nieźle.

Wróć do listy