Błogie lenistwo

23 Maj, 2011

Wróć do listy

Są takie dni, gdy trzeba trochę poluzować, odsapnąć, posnuć się po domu w bamboszach i piżamach, nigdzie się nie spiesząc. I taki dzień ostatnio nas zastał. Pogoda od rana była jakaś taka smętna, więc cały nasz dom leniwie, a nawet bardzo leniwie, budził się do życia. Zamiast zwyczajowego gwaru i krzątaniny, było leżenie na kanapach i czekanie na nie wiadomo co, z obowiązkowym gapieniem się w sufit.

Śniadanie zjedliśmy późno i zaczęliśmy… wielkie odpoczywanie. Nawet Mela, zazwyczaj ździebko nadaktywna, wkuliła się gdzieś pod koc i spokojnie leżała. Czas powoli upływał, w telewizji obejrzeliśmy ze dwa odcinki przygód Hansa Klossa. Zbliżało się południe i pora obiadu, a my nadal byliśmy w piżamach. W końcu w wielkich bólach postanowiliśmy się ogarnąć i do niedzielnego obiadu przystąpić jak się należy. A po posiłku cała ekipa ucięła sobie drzemkę, co jest wydarzeniem dla naszego domku historycznym. Na powietrze wyszliśmy dopiero popołudniem i to na kilka chwil zaledwie. Kilka minut po 21.00 po kolejny odcinku ?Rancza? wszyscy już smacznie spaliśmy…

Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

 

Wróć do listy