Staramy się rozwijać zainteresowania i talenty naszych dzieciaków. Dajemy im różne zadania do wykonania, oczywiście dostosowane do ich wieku i możliwości. Ostatnio dziewczyny chodziły od rana i smuciły, że zjadłyby coś słodkiego. W lodówce była tylko czekolada, więc nie były specjalnie usatysfakcjonowane. Zrezygnowały z przygotowania kisielu i budyniu, bo robiły to kilka dni wcześniej. I w końcu wymyśliły. Znalazły gdzieś w szafce babeczki w proszku. Szybko zakasały rękawy i ruszyły do pracy

Po paru chwilach po domu rozchodził się zapach wanilii. Ostatecznie ciasteczka były baaardzo pyszne. A dziewczyny dumne z wykonanej pracy.

 

 

Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

Wróć do listy