W SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie pracujemy i żyjemy niemalże cztery lata. Przez cały ten czas pojawia się pytanie skierowane ku nam: co wami kierowało, że opuściliście Bydgoszcz i postanowiliście zostać rodzicami zastępczymi? Czyli, jak mówi nasze najmłodsze dziecko ? popularna Hela ? ?DLACZEMU? tu przyjechaliście???

Żródło: SOS Wioski Dziecięce

Pytanie to padało ze strony naszych rodzin, znajomych dalszych i bliższych, wreszcie ze strony nawet przygodnych osób. W ostatnim przypadku było to o tyle irytujące, że jest to kwestia bardzo osobista; informacja nie dla wszystkich dostępna? Tak więc teraz też nie napiszę o naszej motywacji. Wiemy natomiast z Dorotą, że tak naprawdę motywacja do tej pracy (można zresztą zapytać czy to praca, czy sposób na życie?) jest konieczna każdego dnia. Codziennie trzeba samemu sobie udowadniać, że ma się siłę do wychowywania i opiekowania się dziećmi. I że tej siły nie może nagle zabraknąć. Bo przecież dzieci to nie zabawki i nie można nagle ich zostawić.

Kurczę, na końcu wyszło patetycznie, a miało wyjść normalnie ? tak zwyczajnie, po prostu 🙂

 

Wróć do listy