
W ostatnich dniach nie ustaje dyskusja o odbieraniu dzieci w trybie interwencyjnym z domów rodzinnych. Dyskusje o sytuacjach, w których dziecko musi nagle opuścić dom, budzą silne emocje. Każda taka sprawa ma jednak własny kontekst, a w centrum uwagi powinny pozostać bezpieczeństwo i potrzeby dziecka. Stowarzyszenie „SOS Wioski Dziecięce w Polsce” od ponad 20 lat prowadzi placówki interwencyjne — jedną z form pieczy zastępczej, która zapewnia dzieciom opiekę w sytuacji kryzysowej. Wyjaśniamy, jak działają te placówki, co dzieje się po przyjęciu dziecka i jak wspieramy je w pierwszych tygodniach po nagłej zmianie w jego życiu.
Bezpieczne miejsce w chwili kryzysu. Jak działają placówki interwencyjne SOS Wiosek Dziecięcych?
Kiedy dziecko nie może pozostać w swoim domu, czasem potrzebuje opieki natychmiast — zanim będzie wiadomo, czy i kiedy może wrócić do rodziny oraz gdzie powinno zamieszkać w dalszej perspektywie. Właśnie w takich sytuacjach ważną rolę pełnią placówki interwencyjne.
Szczególny typ placówki w systemie pieczy zastępczej
Piecza zastępcza zapewnia dziecku opiekę i wychowanie, gdy jego rodzice nie mogą tego robić. Może być sprawowana w rodzinie zastępczej lub rodzinnym domu dziecka, a także w ramach pieczy instytucjonalnej. Do tej ostatniej należą placówki opiekuńczo-wychowawcze, które mogą działać jako placówki typu rodzinnego, socjalizacyjnego, specjalistyczno-terapeutycznego albo interwencyjnego.
Placówka interwencyjna ma szczególne zadanie: jest przygotowana na przyjęcie dziecka w sytuacji, która wymaga niezwłocznego zapewnienia mu opieki. Dziecko może trafić do niej po nagłym rozstaniu z rodziną, w związku z przemocą, zaniedbaniem lub poważnym kryzysem. Często nie miało czasu przygotować się na zmianę ani poznać osób, które od tej chwili będą się nim opiekować.
To odróżnia placówkę interwencyjną od innych placówek opiekuńczo-wychowawczych. Jej zadaniem jest jednocześnie szybkie zapewnienie bezpieczeństwa i rozpoczęcie pracy nad tym, co dalej. Pobyt ma charakter czasowy. Zgodnie z ustawą o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej nie powinien trwać dłużej niż trzy miesiące. Jeśli jednak trwa postępowanie sądowe dotyczące powrotu dziecka do rodziny, przysposobienia lub umieszczenia go w pieczy zastępczej, w szczególnie uzasadnionych przypadkach pobyt może zostać przedłużony do zakończenia tego postępowania. Zespół rozpoznaje sytuację dziecka i organizuje potrzebną pomoc, podczas gdy właściwe instytucje i sąd pracują nad rozwiązaniem dotyczącym jego dalszej opieki.
Cztery placówki SOS, wspólny cel
Stowarzyszenie „SOS Wioski Dziecięce w Polsce” prowadzi cztery placówki interwencyjne: w Biłgoraju, Kraśniku, Siedlcach i Ustroniu. W roku 2025 placówki w Biłgoraju i Kraśniku objęły opieką po 13 dzieci. Siedlecka „Przystań” zapewniła opiekę 19 dzieciom, a Dom Czasowego Pobytu „Sindbad” w Ustroniu — 24 dzieciom.
Za każdą z tych liczb stoi dziecko, które znalazło się w trudnym, często bardzo niepewnym momencie życia. Przyjęcie do placówki nie usuwa od razu lęku ani tęsknoty za bliskimi. Daje jednak bezpieczne miejsce i dorosłych, którzy mogą zająć się tym, co dziecko przeżywa i czego potrzebuje.
„Dziecko, które trafia do nas interwencyjnie, często niewiele wie o tym, co się właśnie wydarzyło. Nie oczekujemy, że od razu nam zaufa albo opowie swoją historię. Zaczynamy od prostych rzeczy: pokazujemy mu miejsce, przedstawiamy osoby, które będą przy nim, odpowiadamy na pytania i dajemy czas, żeby mogło poczuć się bezpieczniej” – mówi Elżbieta Grabowska -Jabłońska, Dyrektorka Programu SOS Wiosek Dziecięcych Ustroń.
Dzieci otrzymują tam całodobową opiekę, a wychowawcy i specjaliści pomagają im stopniowo oswoić nową sytuację. Równolegle poznają historię i potrzeby dziecka oraz współpracują z jego rodziną i instytucjami zaangażowanymi w pomoc.
Co dzieje się po przyjęciu dziecka?
Pierwszym zadaniem jest zadbanie o bezpieczeństwo i podstawowe potrzeby dziecka: odpoczynek, jedzenie, ubranie, higienę i zdrowie. Równie istotne są spokój, przewidywalny rytm dnia oraz informowanie dziecka — w sposób odpowiedni do jego wieku — gdzie jest, kto się nim opiekuje i co wiadomo o najbliższych dniach.
„Dzieci trafiają do nas często nagle, po bardzo trudnych doświadczeniach. Mogą czuć lęk, złość, tęsknotę za bliskimi — i każde okazuje te emocje inaczej. Staramy się najpierw poznać dziecko i dać mu poczucie, że jest bezpieczne: że wie, kto się nim opiekuje, może pytać o to, co się dzieje, i ma obok siebie dorosłych, na których może liczyć. Taki spokój buduje się małymi krokami, w codziennych sytuacjach” – mówi Elżbieta Grabowska-Jabłońska.
Następnie zespół poznaje jego sytuację. Rozpoznaje potrzeby zdrowotne, emocjonalne i edukacyjne, organizuje konieczną pomoc medyczną oraz wsparcie psychologiczne, pedagogiczne lub terapeutyczne. Wychowawcy pomagają dziecku w codzienności i nauce, obserwują, co sprawia mu trudność, a co daje poczucie oparcia. Ważne jest, by nie oceniać jego reakcji w oderwaniu od doświadczeń, z którymi przyszło do placówki.
SOS pracuje także z rodziną dziecka, jeśli jest to możliwe i zgodne z jego bezpieczeństwem oraz decyzjami sądu. Podtrzymywanie ważnych więzi, poznanie sytuacji rodziców i współpraca ze służbami pomagającymi rodzinie są potrzebne do ustalenia, czy dziecko będzie mogło bezpiecznie wrócić do domu. Gdy nie jest to możliwe, trzeba przygotować inną odpowiednią formę opieki. W obu przypadkach należy ograniczać kolejne niepotrzebne zmiany i uwzględniać głos dziecka.
Pomoc w chwili kryzysu i kolejnych krokach
Wartością placówki interwencyjnej jest to, że dziecko otrzymuje pomoc wtedy, gdy nie może czekać, a jego dalsza droga nie jest ustalana w pośpiechu i bez poznania jego potrzeb. Opieka, codzienna stabilizacja, praca specjalistów oraz współpraca z rodziną i instytucjami tworzą podstawę do podjęcia kolejnych decyzji.
Dla dziecka oznacza to coś bardzo konkretnego: w chwili, gdy jego dotychczasowe życie nagle się zmienia, nie zostaje samo. Jest w miejscu, w którym dorośli dbają o jego bezpieczeństwo, słuchają go i pomagają mu przejść przez kryzys.
Autorka: Anna Kulikowska – Dyrektorka ds. Rozwoju Programów