Pewnego dnia rano Dorota rzuciła hasło ? ?Jedziemy do Koszalina na zakupy!?. To z kolei oznacza, że trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo ?penetracja? wszystkich sklepów w centrach handlowych tego urokliwego miasta zajmuje naprawdę sporo czasu. Ponieważ jakoś przedświąteczne zakupy mnie nie kręcą, więc grzecznie się wykręciłem od tego obowiązku. Dorota znalazła jednak szybko chętnych na wyjazd ? tym bardziej że w perspektywie gdzieś tam majaczyły hamburgery z dużej sieciowej restauracji. Marta, Krystian i Gosia raźnie ruszyli więc na zakupy. Krystian zdecydował się kupić piłkę za oszczędności (może jednak nie wszystko stracone i postanowi trenować :-), Marta i Gosia ?uderzyły? w ciuchy. O reszcie zakupów (i kosztach oczywiście) nie wiem, to przedświąteczna tajemnica…

 

Fot. Adam Nowaczyk

 

Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

Wróć do listy