Wszyscy szukali i szukali, nie przebierając w środkach. W parkach, na skwerach, w przydomowych ogródkach. Ba, niektórzy wypuścili się nawet nad rzekę. Nasza mała Mela pilnie zbierała poszlaki i najdrobniejsze nawet dowody. Bez szkła powiększającego, bez nowoczesnych technologii. Wyposażana w dobry humor, stosowne ubranie i kwiatek dla łatwiejszego porównywania cech charakterystycznych. I tak wspólnie z grupą koleżanek i kolegów, pod wprawnym okiem pań przedszkolanek, udało się znaleźć ślady wiosny.
– Już teraz będzie ciepło i będziemy mogli być długo na podwórku ? wyjaśniła Mela po przyjściu z przedszkola do domu. Po czym chwyciła Dorotę za rękę i wyszły razem pobawić się w berka.

 

Fot. Adam Nowaczyk

Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

 

Wróć do listy