Gotowanie pełną parą

7 Grudzień, 2011

Wróć do listy

Nasza poprzednia kuchenka – prawdę powiedziawszy – była już nieco wysłużona. Szczęśliwym trafem do naszej Wioski trafiły ostatnio nowiutkie kuchenki – inox, jak podpowiada Dorota. Nie podam nazwy producenta, ale co dobre to polskie -:)
Jak panowie zainstalowali już to urządzenie, trzeba je było przetestować. Dorota szybko upichciła jakiś placek, czyli ciasto inaczej, bo w poprzedniej nie dało rady robić żadnych wypieków. Spalały się od spodu.
Na drugi ogień poszedł obiad. Nasze dziaciaki są wybitnie mięsożerne (choć niektóre zarzekają się jedząc akurat wędliny, że są wegetarianami), a zatem do piekarnika powędrowały dwa kurczaki. Na soli. Wyszło pięknie i smacznie. Mięso błyskawicznie znikało ze stołów (a mamy trzy stoły w jadalni, aby komfortowo zasiadać do posiłków). Realizujemy więc teraz różne kulinarne zachcianki. Smacznego.

Adam, tata w SOS Wiosce Dziecięcej w Karlinie

Wróć do listy